Wpływ kryzysów klimatycznych na przeszłe i przyszłe zachowanie ludzkich populacji. Technologia przetrwania.

Bogdan Góralski

Biblioteka Instytutu Historycznego UW

Wpływ kryzysów klimatycznych na przeszłe i przyszłe zachowanie ludzkich populacji. Technologia przetrwania.

1. Wstęp

Otacza nas przeogromny wszechświat, zachęcając do podjęcia eksploracji. Sięgamy do odległych gwiazd, nie znając naszego globu i jego środowiska społecznego. Ludzkość od początku dziejów rozwijała się liczebnie, a związane z tym problemy były przyczynami wojen i rewolucji zaburzających rozwój naszej cywilizacji. Nie znamy praw rządzących procesami społecznymi i powodujących cykliczne ciemne epoki w naszych dziejach: epoki wojen, grabieży, stagnacji kultury, nauki i nawrotów barbarzyństwa. Poznanie tych praw i opanowanie naszych zachowań pozwoli stworzyć globalną cywilizację.

Od szeregu lat prowadzę badania nad wpływem zmian środowiskowych na nasze życie. Jednym z podstawowych elementów środowiska jest zespół zjawisk fizykochemicznych, określanych jako klimat ziemski. W moich pracach wykazuję, że zmiany klimatu zachodzące nieustannie w dziejach Ziemi są odbiciem ewolucji wszechświata. Ziemia i jej klimaty zmieniają się cyklicznie podczas ewolucji planety i jej systemu gwiezdnego. Ponieważ, jak wykazałem poniżej, zmiany klimatu warunkują nasze zachowania, można stwierdzić, że harmonia procesów wszechświata steruje naszymi odruchami. Regionalne zmiany klimatu są odpowiedzialne za złożony proces rozwoju kolejnych cywilizacji naszego globu, upadających podczas okresowych, masowych migracji, wymuszonych zmianami klimatu. Przeprowadzona przeze mnie analiza historyczna skłania do wniosku, że najprawdopodobniej w XXI wieku czeka nas katastrofa klimatyczna, która może zagrozić rozwojowi ludzkiej społeczności i która może w efekcie wywołać tzw. wieki ciemne. Aby się przed tym uchronić, powinniśmy badać mechanizm zmian klimatu. Pozwoliłoby to na prognozę czasu nadejścia zagrożenia i przygotowanie się do kataklizmu. Dodatkowo poznanie mechanizmu klimatycznego Ziemi wpłynęłoby niewątpliwie na wzrost efektywności produkcji rolnictwa światowego, co rozwinęłoby skokowo naszą cywilizację i wyeliminowało głód z życia miliarda ludzi. Dotychczasowe badania ziemskiego mechanizmu klimatycznego nie umożliwiają wglądu w całość tego skomplikowanego zjawiska. Potrzebne jest multidyscyplinarne podejście do tego złożonego zagadnienia i powołanie międzynarodowego zespołu badawczego, który rozwiąże problem warunkujący przyszłość naszej cywilizacji, problem przyczyn i skutków zmian klimatu.


2. Zmiany klimatu w historii Ziemi

Nagłe kataklizmy środowiskowe, prawdopodobnie klimatyczne, powtarzające się co kilkadziesiąt milionów lat, radykalnie redukowały liczebność populacji roślin i zwierząt na Ziemi. Te wielkie wymierania obrazuje tzw. krzywa Sepkoskiego[1]. Załamania krzywej Sepkoskiego występujące w odstępach 60 mln lat, odwzorowują spadek liczby organizmów żyjących na Ziemi. Od ostatniej masowej zagłady na przełomie kredy i trzeciorzędu upłynęło 62 mln lat. Czy powinniśmy obawiać się kolejnej zagłady?

Badania historii klimatu Ziemi prowadzone przez Prof. Klausa Pfeilstickera z Instytutu Fizyki Środowiska Uniwersytetu w Heidelbergu dowodzą, że zimne epoki wielokrotnie występowały w dziejach Ziemi[2]. W archaiku było na Ziemi gorąco, ale w neoproterozoiku klimat stopniowo ochładzał się. W paleozoiku temperatury były zbliżone do współczesnych. Począwszy od permo-karbońskiego gwałtownego oziębienia, temperatura na Ziemi rosła do końca jury. Do końca permu wszystkie kambryjskie kontynenty stopniowo zlewały się ponownie w jedną całość, kolejno zderzając się ze sobą. Ślady tych zderzeń na powierzchni skorupy ziemskiej to pasma górskie hercynidów i Ural. Intensywna tektonika permo-karbońska doprowadziła do ochłodzenia wody morskiej i klimatu Ziemi. Od kredy zaczęło się ochładzać. Oziębiało się powoli do końca eocenu, a na początku oligocenu temperatura gwałtownie obniżyła się. Na początku czwartorzędu temperatura osiągnęła poziom współczesny. Milion lat temu ochłodziło się znacznie i w północnej hemisferze pojawiły się lodowce. Wielokrotne okresy lodowe trwały około 100 000 lat każdy i były przerywane trwającymi około 10 000 lat okresami ciepłymi. Współcześnie żyjemy w takim ciepłym okresie – interglacjale, zwanym holocenem. Trwa on już właśnie 10 000 lat i prawdopodobnie się kończy. Czy nadejdzie kolejna epoka lodowa?

Okresy termiczne z dziejów Ziemi korelują z jednostkami stratygraficznymi, wyznaczanymi przez występowanie odpowiednich gatunków fauny i flory. Zagłada starych gatunków i pojawienie się nowych stało się podstawą do wyznaczania granic stratygraficznych. Oznacza to, że przejścia od ciepła do zimna oraz od zimna do ciepła powodowały na Ziemi masowe zagłady gatunków. Gwałtowne wyginięcie zmiennocieplnych dinozaurów, organizmów dostosowanych do ocieplającego się klimatu ery mezozoicznej, świadczy o wystąpieniu katastrofy klimatycznej, która spowodowała ich zagładę. Od początku ery kenozoicznej wystąpił okres termiczny, charakteryzujący` się stopniowym oziębianiem klimatu. Ekspansja stałocieplnych ssaków świadczy o ich dobrym przystosowaniu do zmiennego temperaturowo środowiska. Ewolucja ssaków, wyposażonych w mechanizm termoregulacji, pozwalała na opanowanie środowisk o różnych charakterystykach temperaturowych. Pojawiły się dwie populacje naczelnych – Homo neandertalis i Homo sapiens, różniące się przystosowaniem do życia w klimacie polarnym.


3. Zmiany pola grawitacyjnego wokół Ziemi

Glob ziemski wiruje wokół osi, której nachylenie do ekliptyki nieustannie się zmienia pod wpływem sił grawitacji. Ziemia wraz z innymi planetami obraca się wokół Słońca. Układ Słoneczny wiruje wraz z Drogą Mleczną, która zmienia swe położenie w kosmosie. Okresowe zmiany nachylenia ziemskiej osi do płaszczyzny ekliptyki powodują deformacje globu ziemskiego, które stwierdzili naukowcy amerykańscy. Dokładne pomiary satelitarne kształtu Ziemi wykryły, że do 1997 r. glob ziemski był rozciągany wzdłuż osi, a od 1997r. był ściskany[3]. Zmiany kształtu Ziemi, wynikające prawdopodobnie ze zmiennych oddziaływań grawitacyjnych, powodują naprężenia w skorupie ziemskiej zbudowanej ze sztywnych płyt litosfery, pływających w morzu magmy płaszcza ziemskiego. Płyty kontynentalne i oceaniczne kontaktują się ze sobą w strefach subdukcji i szczelinach ryftowych, w których dochodzi do kumulacji naprężeń tektonicznych rozładowujących się podczas trzęsień ziemi. Czasowy rozkład trzęsień ziemi nie jest przypadkowy, wyraźny jest 400-letni cykl zmian częstości wstrząsów w obrębie skorupy ziemskiej. W trakcie tego cyklu widać kilkudziesięcioletnie i krótsze podcykle (patrz rys. nr 3). Czterystuletni cykl grawitacyjno-sejsmiczny zaznaczono na wykresie (rys. nr 1), sporządzonym na podstawie katalogów trzęsień ziemi, opracowanych przez geofizyków włoskich i polskich. Wstrząsy sejsmiczne zarejestrowane w okresie od 750 r. p.n.e. do roku 2000 n.e. tworzą fale częstości trzęsień ziemi, które są odpowiedzialne, jak wykażę później, za zmiany klimatu Ziemi.


4. Co ogrzewa i oziębia Ziemię?

Ziemię niezmiennie ogrzewa Słońce, a okresowo oziębiają oceany. Zmiany klimatu wynikają więc z ziemskich procesów.


4.1. Ziemski bilans energii promieniowania Słońca

Ciepło występujące na Ziemi pochodzi z promieniowania krótkofalowego dochodzącego ze Słońca oraz z energii pochodzącej z rozpalonego wnętrza Ziemi. Całkowita ilość energii z wnętrza Ziemi nie jest znana. Więcej ciepła otrzymują oceany, gdzie skorupa ziemska jest cieńsza, mniej zaś kontynenty. Jednak wieczna zmarzlina, występująca w miejscach nie ogrzewanych przez ciepłe prądy oceaniczne, świadczy, że ciepło Ziemi w ziemskim systemie klimatycznym jest prawie nie znaczące.

The National Centre for Atmospheric Science (NCAS) jest brytyjską jednostką badawczą, dostarczającą niezbędnej wiedzy o klimacie i atmosferze rządowi brytyjskiemu oraz uniwersytetom. Opracowany przez naukowców brytyjskich bilans energii słonecznej otrzymywanej ze Słońca objaśnia, że energia promieniowania otrzymywana przez Ziemię ze Słońca jest równa  energii wypromieniowanej przez Ziemię w przestrzeń kosmiczną[4].

Zatem powstaje pytanie: skąd się biorą na Ziemi epoki zimne, skoro ilość promieniowania dochodzącego i wychodzącego jest stała ? Musi być jakiś element ziemskiego systemu klimatycznego, który generuje do atmosfery zmienne ilości ciepła. Zmiany klimatu muszą wynikać z ziemskich procesów. Lądy mają generalnie małą pojemność cieplną, bo szybko się powierzchniowo nagrzewają w dzień i szybko stygną w nocy. Oceany mają ogromną pojemność cieplną, ponieważ promieniowanie słoneczne dociera do głębokości 200 m, a ich powierzchnia zajmuje 70% powierzchni globu ziemskiego.

Jak wynika z wyliczeń, sporządzonych za pomocą krzywej hipsograficznej, około 50% objętości wszechoceanu to wody o temperaturach poniżej 3ºC[5]. Tylko płytkie wody powierzchniowe do głębokości kilkudziesięciu metrów mają temperatury do 25ºC. Od powierzchni oceanu zaczyna się spadek temperatury wody. Na głębokość 500-1000 m przypada centrum warstwy, zwanej termokliną, gdzie temperatura wynosi 8ºC – 10ºC. Wody oceaniczne zachowują naturalną równowagę termiczną, układając się warstwami od najzimniejszych (najgęstszych) na dole do najcieplejszych na górze. Najniższa warstwa zbiorników oceanicznych zawiera wody o temperaturze 1ºC – 2ºC, które pochodzą z rejonów polarnych, gdzie zimne wody powierzchniowe mają większą gęstość i opadają na dno. Oceany są zimne w głębi, a na temperaturę ich stykających się z atmosferą partii ogromny wpływ wywierają zjawiska upwellingu – wypływu zimnych wód oceanicznych na powierzchnię. Ocean jest więc ogromnym zbiornikiem zimna, które jest uruchamiane przez procesy upwellingu. Zimne wody oceaniczne okresowo chłodzą atmosferę, co wywołuje zmiany klimatu.

4.2. Okresowe zmiany upwellingu

Co zmienia natężenie upwellingu, wywołując na Ziemi na przemian epoki ciepłe i zimne ?

Rozkład stref temperaturowych powierzchni oceanu ziemskiego jest zróżnicowany. Są strefy zimnych wód w rejonach podbiegunowych oraz międzyzwrotnikowa strefa wód podgrzanych do ponad 20ºC przez Słońce. Co stałoby się, gdyby nastąpił masowy upwelling oceaniczny, powodujący oziębienie powierzchni oceanu w rejonach przyrównikowych? 

Oceanolodzy uważają, że upwelling jest powodowany przez wiatry wiejące nad oceanem. Tymczasem podczas studiów nad tym zagadnieniem stwierdziłem, że proces wypływu zimnych wód głębinowych na powierzchnię oceanu pojawia się tylko na obszarach o dużej aktywności sejsmicznej i narasta wtedy, gdy rośnie liczba trzęsień dna oceanicznego. Analiza zjawiska El Niño i La Niña, globalnego fenomenu klimatycznego wywołanego okresową zmianą temperatury wód morskich u wybrzeży Ekwadoru i Peru, potwierdziła moje przypuszczenia. El Niño występuje zawsze, gdy trzęsienia dna morskiego w Basenie Peruwiańskim zanikają, a La Niña występuje zawsze, gdy liczba trzęsień dna morskiego rośnie. Upweling (La Niña) jest zatem powodowany przez trzęsienia dna w rejonie rowu oceanicznego (Rów Peruwiański, Rów Atakamski) w strefie subdukcji u zachodnich wybrzeży Ameryki Południowej.


Rys. nr 1. Aktywność sejsmiczna w strefie zasięgu El Niño latach 1974-2003 [6]

Upweling powoduje unoszenie chłodnych wód oceanicznych, a wraz z dennymi wodami cząstek mineralnych osadów, które użyźniają wody przypowierzchniowe. Skutkuje to bujnym wzrostem planktonicznego życia roślinnego, powodując wydzielanie aerozoli siarczanowych do atmosfery. Decydują one o powstawaniu chmur nad oceanami, ponieważ są zarodkami kondensacji pary wodnej w atmosferze[7]. Tak więc okresy zwiększonej liczby trzęsień ziemi i upwelingu są jednocześnie okresami oziębienia wód oceanicznych, zwiększonego zachmurzenia i opadów deszczu na lądach, oziębienia atmosfery oddzielanej od Słońca powłoką chmur.

4.2.1. Zmiany temperatury powierzchniowej oceanu w plejstocenie u wybrzeży Hiszpanii

Badania paleotemperatury powierzchniowych wód morskich oparte na badaniu składu gatunkowego planktonicznych otwornic (otwornice są precyzyjnym wskaźnikiem środowiska) znajdowanych w osadach dennych Północnego Atlantyku (na zachód od Hiszpanii, szerokość geograficzna 41°N), a więc w osadach wód leżących na granicy stref subarktycznej i subtropikalnej wykazały, że SST (sea surface temperature) zmieniała się cyklicznie w ciągu ostatnich 600 000 lat w zakresie od 8°C do 27ºC. Tak wielkie skoki temperatury powierzchniowych wód oceanicznych w rejonie, gdzie są one zawsze ciepłe, mogą być wytłumaczone jedynie przez okresowy masowy upweling, powodujący obniżanie się temperatury powierzchniowej morza i skutkujący oziębianiem klimatu[8].

5. Generalne fizyczne skutki zmian klimatu

Zmiany klimatu wynikające z istnienia cyklu grawitacyjno–sejsmicznego decydują o obiegu wody słodkiej w przyrodzie, tj. ilości opadów deszczu na lądach. Chmury tworzące się okresowo nad oceanem przemieszczane są przez wiatry nad obszary lądów i tam woda z nich daje życie roślinom i zwierzętom. Jeden hektar upraw zbożowych potrzebuje około 5000 metrów sześciennych wody rocznie, ale tej wody nie może być za dużo, gdyż to powoduje nieurodzaj.

6. Dlaczego klimat jest tak ważny?

Według Harolda Abrahama Masłowa potrzeby fizjologiczne człowieka są następujące:
1.pragnienie – zaspokojenie zależy od deszczu
2.głód – zaspokojenie zależy od deszczu
3.sen
4.podtrzymanie gatunku.

Dwie najważniejsze fizjologiczne potrzeby człowieka wprost zależą od zmian klimatu. Od słodkiej wody deszczowej płynącej w rzekach, strumieniach, zależy życie ludzi i zwierząt. Wegetacja roślin, będących podstawowym źródłem pokarmu dla ludzi i zwierząt, nie byłaby możliwa bez odpowiednich opadów deszczu. Człowiek pragnie i łaknie ze względu na wbudowany ewolucyjnie mechanizm termoregulacji – utrzymywania stałej temperatury ciała, która podtrzymuje życie. Ewolucja ludzi trwa już miliardy lat i będzie prawdopodobnie trwała jeszcze długo. Czy ucząc się kierować naszą gatunkową ewolucją zdołamy wyeliminować mechanizm termoregulacji z naszego życia? Czy nauczymy się żyć bez konieczności picia i jedzenia?

7. Cykl grawitacyjno-sejsmiczno-klimatyczno-społeczny


7.1.
Przyczyny wybuchów wojen i rewolucji

Wybuchy konfliktów społecznych i tworzenie się nowych systemów etycznych powoduje następujący cykl przyrodniczo-społeczny:

1. Zmiana sił grawitacji wokół planety, deformacje spęczające glob ziemski wzdłuż osi, wzrost naprężeń w skorupie ziemskiej, wzrost liczby trzęsień ziemi, narastający upwelling i wzrost wydzielania chmurotwórczych aerozoli siarczanowych w oceanach, ochłodzenie i wzrost nawilgocenia klimatu, wzrost wydajności rolnictwa w rejonach przyrównikowych i potanienie żywności (w północnej hemisferze spadek wydajności rolnictwa) powoduje skokowy przyrost populacji w rejonach przyrównikowych, a w północnej hemisferze przeludnienie oraz kryzys gospodarczy i społeczny.

2. Zmiana sił grawitacji wokół planety, deformacje rozciągające glob ziemski wzdłuż osi, zmniejszenie naprężeń w skorupie ziemskiej, spadek liczby trzęsień ziemi, zmniejszenie upwelingu oceanicznego i wydzielania aerozoli chmurotwórczych, ocieplenie i osuszenie klimatu, spadek wydajności rolnictwa w rejonach przyrównikowych i podrożenie żywności (w północnej hemisferze wzrost wydajności rolnictwa) wpływają na przeludnienie rejonów przyrównikowych, a w północnej hemisferze skokowy przyrost populacji.

3. Regionalne zmniejszenie zaspokojenia podstawowych potrzeb ludności, wywołujące frustracje społeczeństwa, rosnąca agresja głodujących mas skierowana na zaspokojenie podstawowych potrzeb, agresja przemieszczona na  stare elity, potrzeba nowych elit i wodza zdolnego pokierować rewolucją, oraz technologii przetrwania niezbędnej do przełamania trwającego kryzysu, potrzeba systemu etyczno-ideologicznego jednoczącego ludzi wokół technologii przetrwania kryzysu, redystrybucja dóbr starych elit do rzesz biedaków, wyczerpanie możliwości rewolucji w poprawieniu losu mas, przeludnienie nadal dają się we znaki i nowe elity szukają planu ratunkowego dla zubożałych mas.

4. Migracja następująca w wyniku trwającego przeludnienia lub agresja wojskowa na sąsiednie tereny, traktowana jako sposób wyjścia z trudnej sytuacji gospodarczo-żywnościowej, powoduje rozgęszczenie populacji (straty wojenne) oraz uspokojenie nastrojów ludności.

Rys. nr 2. Cykl grawitacyjno-sejsmiczno-klimatyczno-społeczny [9]

Cykl grawitacyjno-sejsmiczno-klimatyczno-społeczny przedstawiony na rys. 2 charakteryzuje fazy rozwoju naszej cywilizacji na przestrzeni wieków. Wszyscy wielcy przywódcy i etycy pojawiali się w podobnej fazie cyklu, co było efektem kolejnych kryzysów klimatycznych zdefiniowanych przez cykliczne zjawiska kosmiczne.

Każdy cykl miał ten sam scenariusz wydarzeń przyrodniczo-społecznych i podobny system etyczno-ideologiczny każdorazowo rozszerzający społeczną bazę rewolucji. Kryzys, który zaczął narastać, zgodnie z logiką dziejów, w XXI wieku również wyłoni nowy, uniwersalny system etyczny, który obejmie całą globalną społeczność.

Etycy azjatyccy zjawili się jako pierwsi pod koniec okresu przeludnienia oraz ocieplenia i osuszenia klimatu, dlatego, że liczebny rozwój społeczeństw azjatyckich wyprzedzał i wyprzedza Bliski Wschód. Społeczeństwa azjatyckie jako pierwsze osiągnęły krytyczną gęstość zaludnienia wymuszającą powstanie systemu etycznego, regulującego stosunki społeczne. Na VI wiek p.n.e. przypada szczyt potęgi Chin. Początki budowy muru chińskiego dla obrony przed najazdami Mongołów, znaczny rozwój terytorialny na północy i południu, przyrost ludności do 25 mln, to przykłady tej potęgi. Wielka kolonizacja grecka w okresie VIII-VI w. p.n.e. świadczy, że w tym okresie panowały w Grecji i w świecie przyrównikowym warunki środowiskowe sprzyjające przyrostowi ludności. Dane te pozwalają na przypuszczenie, że w VIII-VII wieku p.n.e. wzrasta zaludnienie świata przyrównikowego. Po okresie wzrostu populacji dochodzi do drastycznego osuszenia klimatu (spadek liczby trzęsień ziemi w VII w. p.n.e., patrz rys. nr 2) powodującego przeludnienie i konflikty. Skutkuje to niemal równoczesnym pojawieniem się systemów etycznych Buddy, Lao Tsego, Konfucjusza, ułatwiających wyjście z konfliktów społecznych w Indiach i Chinach.

Faza wzrostu trzęsień ziemi w okresie 200 lat przed Chrystusem generuje silne zachmurzenie a przez to dużą liczbę opadów. Sprzyja ona wzrostowi produkcji rolnej i wynikającego z tego dobrego zaopatrzenia ludności w żywność. Za panowania Heroda Wielkiego (73-4 r. p.n.e.) trwa pomyślny rozwój gospodarczy Palestyny, o czym świadczy rozwój miast i bogactwo władcy. Jest to wskazówką dużej liczby ludności[10]. Dostatek żywności sprzyja przyrostowi populacji na dobrze nawodnionych terenach. Po okresie wzrostu liczebnego społeczeństwa Palestyny, nastąpiło na świecie gwałtowne ocieplenie od 10 r. n.e.[11], które zredukowało produkcję rolną oraz podaż żywności, powodując przeludnienie Palestyny. Gwałtowny kryzys społeczno-gospodarczy wywoływał frustracje ludności (szczególnie wiejskiej), która poszukiwała wyjścia z kryzysu. Grupy społecznie wykorzenione testowały różne sposoby wyjścia z sytuacji kryzysowej. Głodującym wiejskim masom potrzebny był plan działań łagodzących problemy aprowizacyjne powszechne w tym czasie. Pojawia się Chrystus, który ma plan działań antykryzysowych. Tworzy swoje gminy (Dzieje Apostolskie opisują gminę liczącą kilka tysięcy ludzi) działające jak spółdzielnie. Aby do nich przystąpić, trzeba ofiarować cały posiadany majątek. Gminy sprawnie gospodarujące ofiarowanymi bogactwami stanowiły ochronę przed głodem i bezprawiem, panującym wtedy w Palestynie. Istniały liczne bandy rozbójników. Wielu rolników było beznadziejnie pogrążonych w długach[12]. Chrystus karmiący rzesze biedaków staje się groźnym dla władz przywódcą tłumów. Jego program gospodarczy i społeczny jest radykalny i nie do przyjęcia dla ówczesnych elit. Chrystusa, przywódcę pokojowego powstania ludowego, zabito i następne zbrojne protesty żydowskie nie miały charyzmatycznego przywódcy.

W okresie I wieku  p.n.e. do I wieku n.e. występowało silne zagęszczenie gospodarstw rolnych w Judei i Samarii. Powstanie w Palestynie w latach 66-74 ma charakter buntu społecznego przeciwko bogaczom. Bunt rozpoczął się od spalenia rzymskich biur rejestracji podatkowych w Jerozolimie[13]. Kataklizm powstań żydowskich ujawniał trwające przeludnienie, a ich konsekwencją było zniszczenie kraju. Nastąpiła masowa migracja Żydów.

Od początku VII wieku nastąpiło silne ocieplenie klimatu – spadek liczby trzęsień ziemi, co w konsekwencji spowodowało przeniesienie centrów cywilizacji z Bliskiego Wschodu do m.in. zimniejszej północnej Europy. Ocieplenie i susze wywołały regres w rozwoju przyrównikowych populacji. Przeludnienie występowało na Półwyspie Arabskim przed zwycięstwem Mahometa. Przyrost ludności następował w IV, V, VI wieku równolegle z upadkiem zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, do którego migrowały plemiona barbarzyńskie z północnych, przeludnionych terenów. Eskalacja agresji i walk bratobójczych na Półwyspie Arabskim skłoniła Mahometa do rozmyślań nad przyczynami tego stanu rzeczy. Mahomet odrzucał porządek społeczny proponowany przez stare elity, wprowadził obowiązek jałmużny – redystrybucję dóbr do biednych. Walcząc z innymi przywódcami, zjednoczył wszystkie plemiona arabskie. Zerwał z systemem rodowym. Jednak jego system gospodarczy niewiele ulepszył i nie mógł zaradzić przeludnieniu, dlatego później nastąpiła wojenna ekspansja Arabów. Była ona możliwa, ponieważ w VII wieku zmalała potęga Cesarstwa Rzymskiego. Ocieplenie i susze od VII wieku wywołały regres w rozwoju przyrównikowych populacji, za to społeczeństwa w północnej hemisferze zaczęły się cywilizacyjnie rozwijać.

Od 1700 roku rosła populacja Europy, ale złe warunki pogodowe i przyrost ludności w XVII, XVIII wieku pogarszały sytuację Anglii i Francji. Anglia miała jednak wentyl bezpieczeństwa w postaci emigracji do kolonii. Wyżywienie społeczeństwa Francji pogarszało się od 1700 r.[14]. Francuzi ratowali się przed głodem, zakładając kilkaset tysięcy małych farm[15]. Tuż przed Rewolucją Francuską doszło do kulminacji złych warunków atmosferycznych, które przyniosły Francji głód i przemoc. Rewolucja trwała, a problemy przeludnienia nie mijały. Kolejny rewolucyjny przywódca Napoleon, zaproponował Francuzom podbój Europy, co rozwiązywało problem nadwyżki mężczyzn.

 Od 1800 r. klimat się ocieplił i osuszył, przez co liczba ludności Europy przyrosła w XIX wieku z 203 do 408 mln i w 1950 r. do 547 mln. Doszło do ogromnego wzrostu populacji niemieckiej i rosyjskiej. Rosja i Niemcy na początku XX wieku były silnie przeludnione i to spowodowało katastrofy wojen i rozwój systemów totalitarnych. Przeludnienie i brak możliwości rozwiązania problemów z nim związanych drogą pokojową spowodowało ekspansję wojenną nazistowskich Niemiec i komunistycznej Rosji.

 Od 1960 do 1990 r. podczas trwającego krótkookresowego ochłodzenia i nawilgocenia klimatu (patrz rys. nr 3) ludność Afryki przyrosła z 282 do 637 mln. W tym czasie w północnej hemisferze doszło do trudności gospodarczych w wyniku oziębienia i spadku produkcji rolnej, co doprowadziło m.in. do rozpadu imperium sowieckiego.

Rys. nr 3. Światowa aktywność sejsmiczna charakteryzowana trzęsieniami ziemi o magnitudzie M=7 i większej w latach 1900-2005 (okresy pięcioletnie)[16]

Obecnie ocieplenie trwa, co powoduje narastanie agresji w Azji i Afryce, agresji z powodu spadku produkcji rolnej i pogarszających się warunków życiowych. Rośnie migracja z tych kontynentów do USA i Europy. Jednocześnie w krajach G-8 występuje zjawisko nadprodukcji rolnej przy spadku wielkości populacji. Wszystko to razem powoduje kryzys finansowo-gospodarczy. Logika dziejów pozwala oczekiwać pojawienia się wybitnej postaci, twórcy nowego ładu i powszechnego systemu etycznego, jednoczącego ludzkość na drodze wyjścia z kryzysu. Przywódca ten będzie musiał zastosować przesłanie Jezusa Chrystusa, który powiedział przecież: ”Dzielcie się chlebem i winem na moją pamiątkę”, bo na tym polega miłość bliźniego. Jeżeli ocieplenie będzie nadal trwało, pogorszy sytuację w krajach przyrównikowych. Wzmoże się fala migracji do krajów zasobnych w żywność. Jeżeli nadejdzie ochłodzenie, przyniesie klęskę dla cywilizacji białego człowieka, migracje z G-8 (lub rewolucje?) i gwałtowny wzrost zaludnienia w krajach przyrównikowych. Takiego biegu wypadków świat nie przetrzyma i sytuacja zacznie się destabilizować. Nie możemy do tego dopuścić.

Bariery naszej cywilizacji w obliczu zagrożenia zmianą klimatu to:

– przeludnienie Azji i Afryki oraz wynikający z tego brak wody, żywności i energii,

– konkurowanie systemów etycznych panujących w różnych społeczeństwach,

– brak tanich i masowych systemów transportu ludzi i żywności.

7.2. Technologia przetrwania

Przywódcy każdej rewolucji, wynikającej z pogorszenia zaspokojenia podstawowych potrzeb populacji, każdorazowo obmyślali ten sam schemat działań, tzw. technologięprzetrwania:

– zacieśnienie więzi społecznych za pomocą  ideologii rewolucyjnej skierowanej przeciw

   starym elitom, utworzenie nowego systemu etycznego,

– redystrybucję bogactw starych elit do ubogich mas,

– migrację pokojową lub wojenną na nie przeludnione obszary.

Chrystus, Mahomet, Napoleon, Hitler i Lenin silnie akcentowali potrzebę redystrybucji dóbr z bogatych elit do rzesz biedaków. Były to elementy ideologii rewolucyjnej skierowanej do biedujących społeczeństw. Chroniło ich to przed gniewem mas społecznych i czyniło z nich trybunów ludowych. Gniew tłumów zawsze doprowadzał do rzezi starych elit. Współczesne elity powinny się obawiać przyszłej rewolucji, bo może się ona skończyć ich zagładą. Z racji dysponowania aparatem nauki powinny dostrzegać przyszłe zagrożenia i przeciwdziałać im. Tymczasem obecne elity w samozadowoleniu realizują zgubną dla nich strategię ogłupiania opinii publicznej i nie chcą jej ostrzegać przed prawdziwymi zagrożeniami. Prawdziwe zagrożenie to wynikające ze zmian klimatu kryzysy rolno-gospodarcze, wojny, rewolucje i niekontrolowane masowe migracje, odpowiedzialne w przeszłości za upadki imperiów i zagłady ich elit.

Co to jest technologia przetrwania?

Technologia to sposób realizacji założonego celu uwarunkowany stanem wiedzy i sprawności społecznej[17]. Naszym celem jest przetrwanie nadciągającego kryzysu klimatycznego, dlatego musimy zdobywać wiedzę i sprawność społeczną. Co to znaczy zdobywać wiedzę – rozumiemy, ale co to znaczy być sprawnym społecznie? Społeczeństwo sprawne społecznie musi zgodnie współdziałać, aby nie marnotrawić swoich sił (energii) i skutecznie realizować cel przetrwania. To społeczeństwo o wysokiej zdolności do współdziałania, społeczeństwo etyczne. Zatem sprawność społeczna polega na więziach społecznych. Polega na etyce, która oszczędza energię społeczną w realizacji celu przetrwania. Społeczeństwo statyczne, nie przeciwdziałające kryzysom, jest narażone na rewolucje. Każda rewolucja wygląda tak samo – bunt obywateli przeciwko pogarszającym się warunkom życia. Trzeba znaleźć winnego sytuacji kryzysowej – ofiarę agresji- zawsze były to najlepiej wykształcone elity społeczne. Wypływa z tego wniosek – to współczesne elity powinny tworzyć mechanizmy kształcenia i bogacenia się biednych mas, aby zapobiec przewidywanym kryzysom.

Naszą Nowoczesną Technologię Przetrwania (NTP) określi wykorzystanie całego dorobku naszej cywilizacji i będzie ona wyglądała następująco:

1. mechanizmy zapewniające każdemu możliwość zdobywania wiedzy i bogactwa,

2. zorganizowanie pokojowej migracji narodów z przeludnionych krain,

3. opracowanie jednolitego systemu etycznego.

Widzimy, że musimy rozwijać wiedzę o mechanizmach społecznych i masowych środkach transportu, aby opracować politykę realizacji pierwszych dwóch postulatów. Jednakże bez jednolitej etyki, zapewniającej zgodne współdziałanie globalnej społeczności, nic nie zdziałamy. Musi powstać dla całej światowej społeczności jednolity system etyczny, oparty na uniwersalnej zasadzie oszczędzania wszelkich energii, który umożliwi ścisłą międzynarodową współpracę.

Globalne zmiany klimatu zawsze powodowały konflikty społeczne i masowe migracje. Zapobiec im może jedynie konsekwentna realizacja technologii przetrwania, wyrażonej równaniem:

WIEDZA+ETYKA=ENERGIA=ŻYCIE

Zastosowanie wiedzy i etyki da skuteczność (energię) naszym globalnym działaniom. Granicą wiedzy jest mądrość, a granicą etyki – miłość. Niech mądra miłość między ludźmi zapewni nam najwyższą skuteczność w przezwyciężeniu nadciągającego kryzysu klimatycznego. Zapewni to spokojne życie przyszłym pokoleniom.

Warszawa, 31 sierpnia 2009 rok, godz.20:42        Bogdan Góralski

.


[1] http://www.americanscientist.org/template/AssetDetail/assetid/44516?&print=yes

[2] [2]http://www.iup.uni-heidelberg.de/institut/studium/lehre/Uphysik/paleo_climate/paleo_climate.pdf

[3] http://www.gsfc.nasa.gov/topstory/20020801gravityfield.html.

[4] http://badc.nerc.ac.uk/data/erbe/components2.html

[5] Alyn C.Duxbury Alison B.Duxbury, Keith A.Sverdrup, Oceany świata, Warszawa 2002: Wydawnictwo Naukowe PWN

[6] http://www.eioba.pl/a101848/czlowiek_i_klimat_czesc_2

[7] :http://www.atmosphere.mpg.de/enid/4d8f73284ef8b92e5e5cd4f10e99ab50,0/podsta:wy/3__Gazy_i_fitoplankton_46k.html

[8] http://www2.ocean.washington.edu/oc540/lec01-24/

[9] http://www.eioba.pl/a101848/czlowiek_i_klimat_czesc_2

[10] Gerd Theissen, Czasy Jezusa. Tło społeczne pierwotnego chrześcijaństwa, przekład Franciszek Wycisk, Kraków 2004 : Wydawnictwo WAM,  s. 60.

[11] http://www.ncdc.noaa.gov/paleo/pubs/yang2002/yang2002.html

[12] Paul Johnson, Historia Żydów, tłum. Mieczysław Godyń, Mirosław Wójcik, Aleksander Nelicki, Kraków 1993: Wydawnictwo Platan,  s.146.

[13]Maurice Sartre, Wschód rzymski. Prowincje i społeczeństwa prowincjonalne we wschodniej

                          części basenu Morza Śródziemnego w okresie od Augusta do Sewerów (31r.

                          p.n.e.-235r.n.e.), Wrocław 1991: Ossolineum,  s.403.

[14] Massimo Livi-Bacci, Population and nutrition, Cambridge N.York 1991: Cambridge University Press,  s.82.

[15] Hipolit Adolf Taine, Francya przed rewolucyą, Warszawa 1881: S.Lewental.

[16] http://www.eioba.pl/a101848/czlowiek_i_klimat_czesc_2

[17]. Lem Stanisław, Summa Technologiae, Kraków 1974: Wydawnictwo Literackie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *