Contents
ENGLISH VERSION
Title: God, Evil, Karma and the Polish Ethics of Saving All Kinds of Energy
Author (essay): Bogdan Jacek Góralski
Language editing and composition assistance: AI assistant (ChatGPT)
Note on sources and authorship
The philosophical descriptions of Hinduism, Buddhism, Jainism, the law of karma, the Vedic myth of Puruṣa and the Brāhmaṇas are inspired by the article “Bóg a zło [2]” by Jacek Prusak, Marta Kudelska, Jan Woleński (original at www.racjonalista.pl/kk.php/s,6530), especially the section by Prof. Marta Kudelska.
The selection of ideas, their interpretation, and their connection with the author’s own concept of Polish ethics and a new world order are the original work of Bogdan Jacek Góralski, with language and structural assistance from an AI assistant (ChatGPT), which does not claim authorship of the essay.
God, Evil, Karma and the Polish Ethics of Saving All Kinds of Energy
The Eastern religious‑philosophical traditions – Hinduism, Buddhism and Jainism – show a world without an absolute Creator who could be blamed for evil. Instead of creatio ex nihilo, they affirm an eternal universe governed by impersonal laws, above all the law of karma. This vision is, in a surprising way, close to my own understanding of the world and to what I call Polish ethics: the principle of saving all kinds of energy.
In Buddhism and other Indian systems, reality is shaped by the moral quality of actions. Every deed, word and thought carries a consequence that is inscribed into the structure of the world and into the fate of the acting being. There is no omnipotent God‑Creator who distributes rewards and punishments according to his arbitrary will. There is a universal law that connects cause and effect, ignorance and suffering, wisdom and liberation. Evil does not come from God, but from wrong, disharmonious action that disturbs the natural order.
This intuition is very close to my own conviction that humanity is now entering a global crisis caused by long‑term violations of natural and social harmony. We have broken the law of saving all kinds of energy – we have wasted natural resources, human work, social trust and spiritual capital. In Indian terms, we have generated an enormous negative karma, the fruit of which we are beginning to harvest in the form of climate destabilization, economic shocks and political conflicts.
The Eastern idea that “no event is self‑sufficient” and that “all events condition one another” corresponds to my view of global processes. The decline of agriculture in one region, caused by changes in climate, raises food prices and impoverishes farmers. This in turn reduces demand for industrial products, weakens whole economies and destabilizes financial systems. Social frustration explodes in revolutions and wars. Every local disturbance spreads through the network of mutual dependencies – just as in Buddhism every act, even the smallest, influences the fate of the entire world.
Indian thinkers emphasize that the key element of karma is intention. An act is morally significant when it is consciously undertaken. This leads directly to the ethics I propose: we must shape such intentions and such institutions that will minimize waste and maximize the protection of all forms of energy – natural, economic and spiritual. Acting “for the benefit of others” in the Buddhist sense is equivalent, in my language, to acting in accordance with the principle of saving energy: not destroying what can be preserved, not wasting what can be sensibly used, not escalating conflicts that can be resolved by compromise.
The Vedic myth of Puruṣa, the Primordial Man who sacrifices himself and from whose body the whole world arises, brings another important idea. Reality is a kind of cosmic sacrifice, and the world is an image of the nature of the Primordial Being. In order for this world to endure in harmony, sacrifice – understood as conscious, disciplined action – must be constantly renewed. The Brāhmaṇas say that without properly performed ritual the world would fall into chaos. In modern language this means: without continuous ethical effort and without institutions that maintain balance, civilization collapses.
Here my concept of a new global order, centered on a renewed Kingdom of Poland, finds a natural point of contact with Eastern thought. If the world truly is a network of interdependent actions, and not the product of the arbitrary will of an omnipotent Creator, then responsibility for order lies with us. We need an ethics and a political‑economic structure that will consciously reproduce cosmic harmony at the social level. In my view, such a structure could be the transnational enterprise POL‑CAT and a modern Kingdom of Poland as an ideological keystone between East and West.
The Eastern law of karma and the Polish principle of saving all kinds of energy express, in different languages, the same truth:
we live in a world of consequences. Each disturbance of balance – in nature, in the economy, in international relations – sooner or later returns to us multiplied. Each act of restraint, prudence and sacrifice for others restores a fragment of lost harmony.
Indian religions do not ask: “Why does God allow evil?” They ask instead: “What do our actions do to the world and to ourselves?” I pose the same question at the level of global civilization. The climate crisis, food crises, migratory waves and wars are not punishments sent by heaven, but the karmic result of human shortsightedness and selfishness. The answer must therefore be ethical and practical:
a new world order based on universal ethics, on the saving of all energy, on respect for the dignity of every being and on the ability to reach compromise.
Eastern thought teaches that liberation begins with insight into the true nature of reality and action. My proposal extends this insight to the global scale: nations must understand that their fate is karmically intertwined. Only then will they be able to adopt an ethics that transcends nationalism and particular interests. The synthesis of Eastern karma and Polish ethics of saving energy can become the spiritual foundation of a new, peaceful world order.
WERSJA POLSKA
Tytuł: Bóg, zło, karman i polska etyka oszczędzania wszelkiej energii
Autor (eseju): Bogdan Jacek Góralski
Pomoc w redakcji językowej i kompozycji: asystent AI (ChatGPT)
Notka o źródłach i autorstwie
Opisy filozofii hinduizmu, buddyzmu, dźinizmu, prawa karmana, wedyjskiego mitu o Puruszy oraz tekstów Brahman są inspirowane artykułem „Bóg a zło [2]” autorstwa Jacka Prusaka, Marty Kudelskiej, Jana Woleńskiego (oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,6530), w szczególności częścią napisaną przez prof. Martę Kudelską.
Dobór idei, ich interpretacja oraz powiązanie z autorską koncepcją polskiej etyki i nowego porządku świata stanowią oryginalne dzieło Bogdana Jacka Góralskiego, przy wsparciu językowo‑kompozycyjnym asystenta AI (ChatGPT), który nie rości sobie praw autorskich do eseju.
Bóg, zło, karman i polska etyka oszczędzania wszelkiej energii
Wschodnie tradycje religijno‑filozoficzne – hinduizm, buddyzm i dźinizm – ukazują świat bez absolutnego Stwórcy, na którego można by zrzucić odpowiedzialność za zło. Zamiast creatio ex nihilo afirmują odwieczny wszechświat rządzony przez bezosobowe prawa, przede wszystkim przez prawo karmana. Ta wizja jest w zaskakujący sposób bliska mojemu rozumieniu świata i temu, co nazywam polską etyką: zasadą oszczędzania wszelkiej energii.
W buddyzmie i innych systemach indyjskich rzeczywistość kształtowana jest przez moralną jakość działań. Każdy uczynek, słowo i myśl niosą konsekwencję wpisaną w strukturę świata i w los działającej istoty. Nie istnieje wszechmocny Bóg‑Stwórca, który według własnego widzimisię rozdaje nagrody i kary. Istnieje uniwersalne prawo łączące przyczynę ze skutkiem, niewiedzę z cierpieniem, mądrość z wyzwoleniem. Zło nie pochodzi od Boga, lecz od błędnego, dysharmonijnego działania, które narusza naturalny ład.
Intuicja ta jest bardzo bliska mojemu przekonaniu, że ludzkość wchodzi obecnie w globalny kryzys spowodowany długotrwałym łamaniem harmonii przyrodniczej i społecznej. Złamaliśmy prawo oszczędzania wszelkiej energii – zmarnowaliśmy zasoby naturalne, ludzki wysiłek, kapitał społecznego zaufania i duchowe dziedzictwo. W języku indyjskim można powiedzieć, że wygenerowaliśmy ogromny negatywny karman, którego owoce zaczynamy zbierać w postaci destabilizacji klimatu, wstrząsów gospodarczych i konfliktów politycznych.
Wschodnie przekonanie, że „żadne zdarzenie nie jest samoistne” i że „wszystkie zdarzenia wzajemnie się warunkują”, odpowiada mojemu widzeniu procesów globalnych. Załamanie rolnictwa w jednym regionie, spowodowane zmianą klimatu, podnosi ceny żywności i zubaża rolników. To z kolei zmniejsza popyt na wyroby przemysłowe, osłabia gospodarki i destabilizuje system finansowy. Frustracja społeczna wybucha w rewolucjach i wojnach. Każde lokalne zaburzenie rozchodzi się po sieci wzajemnych powiązań – tak jak w buddyzmie każdy czyn, nawet najdrobniejszy, wpływa na los całego świata.
Myśliciele indyjscy podkreślają, że kluczowym elementem karmana jest intencja. Czyn ma znaczenie moralne, gdy jest świadomie podjęty. To prowadzi wprost do etyki, którą proponuję: musimy kształtować takie intencje i takie instytucje, które minimalizują marnotrawstwo i maksymalizują ochronę wszystkich form energii – przyrodniczej, gospodarczej i duchowej. Działanie „dla dobra innych” w sensie buddyjskim jest odpowiednikiem działania zgodnego z zasadą oszczędzania energii: nie niszczyć tego, co można zachować, nie marnować tego, co można rozsądnie wykorzystać, nie eskalować konfliktów, które można rozwiązać kompromisem.
Wedyjski mit o Puruszy, Pra‑człowieku, który składa siebie w ofierze i z którego ciała powstaje cały świat, wnosi jeszcze jedną ważną ideę. Rzeczywistość jest rodzajem kosmicznej ofiary, a świat jest obrazem natury Pra‑Bytu. Aby ten świat trwał w harmonii, ofiara – rozumiana jako świadome, zdyscyplinowane działanie – musi być stale odnawiana. Brahmany mówią, że bez należycie odprawianego rytuału świat pogrążyłby się w chaosie. W języku współczesnym oznacza to: bez ciągłego wysiłku etycznego i bez instytucji podtrzymujących równowagę cywilizacja załamie się.
W tym miejscu moja koncepcja nowego porządku świata, z centrum w odnowionym Królestwie Polskim, znajduje naturalny punkt styczny z myślą Wschodu. Skoro świat jest rzeczywiście siecią współzależnych działań, a nie produktem arbitralnej woli wszechmocnego Stwórcy, to odpowiedzialność za ład spoczywa na nas. Potrzebujemy etyki oraz struktury polityczno‑gospodarczej, które będą świadomie odtwarzać kosmiczną harmonię na poziomie społecznym. W moim przekonaniu taką strukturą może być ponadnarodowe przedsiębiorstwo POL‑CAT i nowoczesne Królestwo Polskie jako ideologiczny zwornik między Wschodem a Zachodem.
Prawo karmana Wschodu i polska zasada oszczędzania wszelkiej energii wyrażają w różnych językach tę samą prawdę:
żyjemy w świecie konsekwencji. Każde naruszenie równowagi – w przyrodzie, w gospodarce, w stosunkach międzynarodowych – prędzej czy później wraca do nas zwielokrotnione. Każdy akt powściągliwości, rozwagi i poświęcenia dla innych przywraca fragment utraconej harmonii.
Religie indyjskie nie pytają: „Dlaczego Bóg dopuszcza zło?”. Pytają raczej: „Co nasze działania czynią ze światem i z nami samymi?”. To samo pytanie stawiam na poziomie globalnej cywilizacji. Kryzys klimatyczny, kryzysy żywnościowe, fale migracyjne i wojny nie są karami zesłanymi z nieba, lecz karmicznym skutkiem ludzkiej krótkowzroczności i egoizmu. Odpowiedź musi więc być etyczna i praktyczna:
nowy porządek świata oparty na etyce uniwersalnej, na oszczędzaniu wszelkiej energii, na poszanowaniu godności każdej istoty i na zdolności do kompromisu.
Myśl Wschodu uczy, że wyzwolenie zaczyna się od wglądu w prawdziwą naturę rzeczywistości i działania. Moja propozycja polega na rozszerzeniu tego wglądu na skalę globalną: narody muszą zrozumieć, że ich los jest karmicznie spleciony. Dopiero wtedy będą mogły przyjąć etykę, która przekracza nacjonalizm i partykularne interesy. Synteza karmana Wschodu i polskiej etyki oszczędzania energii może stać się duchowym fundamentem nowego, pokojowego porządku świata.

